• Wpisów:593
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:51
  • Licznik odwiedzin:6 209 / 1848 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zakochał się, znowu. to już piąta dziewczyna od czasu, kiedy się rozstaliśmy. niby wiedziałam, że tak będzie, ale zabolało mnie to tak samo, jak wtedy, gdy po raz pierwszy zamiast mnie wybrał inną. cholera, czy naprawdę zostałam stworzona po to, by tylko przyglądać się szczęściu, a nie go doświadczać? już nie mam siły udawać, że wszystko układa się doskonale, gdy w rzeczywistości mam ochotę zapaść się pod ziemię. myślałam, że z czasem będę kochać mniej, ale chyba to nienormalne, bo jest zupełnie na odwrót. wspomnienia zalewają moją głowę, a tęsknota serce. nadzieja natomiast, bezczelnie podpowiada mi, że tą szóstą dziewczyną, mogę zostać ja.
 

 
Wszystkim się wydaje, że tylko delikatne, słabe kobiety potrzebują silnych mężczyzn. Brednie. Poznałam kogoś o silniejszym charakterze od mojego. Kogo nie zdominuję. Kogoś kto nie pyta mnie o zdanie, kto mówi mi, że będzie tak jak on chce i już. Faceta, który szybciej wynosi mnie na rękach z domu niż pozwala mi w nim siedzieć. Kogoś kto zdjął ze mnie obowiązek decydowania o wszystkim. Mężczyznę, który mówi 'Jesteś MOJĄ Kobietą'. A ja po prostu nią jestem.
 

 
Znowu łzy same napływają do oczu. Księżniczko, to był kolejny dzień w którym nic się nie udało? Owszem, kolejny dzień, który wcale nie był dobry. Znaczy może i nie był najgorszy, ale wieczory są tragiczne. Siedzę albo leżę i dobijam się każdą dręczącą mnie myślą. Wieczorem wszystko jest trudne. Wszystko się tak cholernie dogłębnie analizuje, każdy głupi szczegół. Nocą jest najgorzej. Myśli się o tej pieprzonej miłości, która miała dawać radość.
  • awatar Gość: A dlaczego miłość przestała już dawać radość?? Nie ma jej czy jest nieużywana?? z przymusu czy z własnego wyboru??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

I've been playing myself, baby I don't care.

"Baby your love's got the best of me,
Your love's got the best of me
Baby your love's got the best of me,
Baby you're making a fool of me,
You got me sprung out and I don't care who sees...
Cause baby, you got me... You got me...
You got me... You got me..."
 

 
Przychodzi taki moment w naszym życiu, kiedy zmienia się w nas wszystko. Wówczas gubimy się na chwile we własnym życiu. Kiedy już wszystko się ułoży i każda nowa rzecz znajdzie w nas swoje miejsce, my stajemy się całkowicie kimś innym. To, kim byliśmy dawniej, staje nam się obce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
życie wydaje się być łatwością. wstajemy wcześnie rano i pustymi ulicami zmierzamy do piekarni. po drodze wysyłamy jeszcze kilka nieszczerych uśmiechów i sprzedajemy na poczekaniu tanie ' wszystko dobrze ' . wracamy do domu by w spokoju zjeść śniadanie i zmobilizować się mocną kawą. wychodzimy, zakładając na ramię torbę i zakluczając drzwi, zostawiamy za nimi jakąś część siebie. pojawiamy się w szkole, ale duszą jesteśmy w niej nieobecni. oczekiwany koniec w efekcie niesie za sobą samotność. bezszelestne przewracanie stron książki, cicha muzyka i bose stopy pod rozgrzanym kocem. wieczór. lampka dobrego wina, pierwsza łza i odczucie bólu. noc. mocniejsze cierpienie i te cholerne wspomnienia, które rozsadzają głowę. samotność to piekło, którego nie da się przeżyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Nigdy nie zapomnę tego, jak irytowało Cię tykanie zegarka podczas wieczornego zasypiania. tego jak kochałeś moje małe dłonie. przenigdy nie zapomnę Twojej słodkiej miny podczas snu. nigdy nie zapomnę Twoich skrupulatnych obietnic, które zdążyłeś złamać zanim je złożyłeś. tego, jak uwielbiałeś całować mnie w kark, cicho mrucząc. nigdy nie zapomnę Twojego przeuroczego spojrzenia sprzeciwu jak u kilkuletniego dziecka. chociaż chciałabym Cię permanentnie wyperswadować z mojej podświadomości - nie potrafię. "
 

 
Uświadomiłam sobie, że nie pamiętam, dlaczego go nienawidzę.
  • awatar Byłam , jestem , będę .co chcę to zdobę.: @Josza Bez Kaloszaa :3: Ja też się bałam, ale czasami warto się przełamać i zaryzykować :) Nie masz nic do stracenia, a żyje sie tylko raz. A lepiej spróbować i żałować, niż żałować, że się spróbowało. Ja też byłam tą, która zrobiła pierwszy krok, a nigdy mi się to nie zdarzało i się udało. więc do dziełaaa! :)
  • awatar Josza Bez Kaloszaa :3: :C Ja mam problem troszku inny.. jak zrobić ten pierwszy krok C:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ona nigdy nie będzie mną to przecież logiczne. co z tego że ma taki sam kolor włosów i podobną posturę? skoro nie ma tych brązowych oczu które zawsze wpatrzone były w Ciebie z bezgraniczną miłością , zaufaniem i często ze strachem gdy jak zwykle pakowałeś się w kłopoty. przecież nie ma tego uśmiechu który zbyt sarkastyczny zawsze doprowadzał Cię do wściekłości. ona nigdy nie wydrze się na Ciebie gdy znowu zaćpiesz czy najebiesz się do nieprzytomności, nigdy Cię nie uderzy, nie wjedzie Ci na psychikę bo będzie się bała, bo jest zbyt słaba. to przecież zwykła lalka która nie będzie potrafiła zamienić choćby słowa z twoimi znajomymi do tego ma fatalne wyczucie stylu. jestem pewna że w łóżku jest o stokroć gorsza ode mnie i notorycznie przesładza Ci kawę. zobaczysz już niedługo każdą jej czynność będziesz porównywał ze mną a przecież ja robiłam to wszystko znacznie lepiej, jeszcze trochę, jeszcze chwilę i się o tym przekonasz, jestem tego pewna.
 

 
Najpiękniejszym prezentem, który możemy dostać (nie tylko w Walentynki) jest człowiek, który jest. Który daje swoją obecność. Który odbiera telefon. Który dotrzymuje słowa. Każda miłość zaczyna się od obecności i do obecności się sprowadza.
 

 
Co Cię najbardziej boli, co jest najsmutniejsze?
- Rozczarowania. Bo wcale nie to, że ktoś mi pokaże, że mnie nie lubi. Wcale nie to, że ktoś mnie wkurwi. Wcale nie to, że ktoś mnie wyzwie, obrazi, odrzuci. Najbardziej bolą rozczarowania. Jak spodziewasz się po kimś X, a on robi takie totalnie skrajne Y. Jak wierzysz komuś w X, a on robi Cię w chuja ze swoim Y. Jak ufasz, że ktoś jest X, a on okazuje się śmiać z Twojej naiwności. Tak, to właśnie jest najgorsze i najsmutniejsze.
 

 
“Kiedyś o mnie zapomnisz. Tak jak zapomina się, jak smakowała wczorajsza kawa albo tak, jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. Oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. I będziesz żyć w spokoju. Ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile. Jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem, ale osobno.”
 

 
- Co się dzieje z człowiekiem gdy pęka mu serce?
- Nic, zupełnie nic. Przecież żyje, pije herbate, bierze prysznic, czyta książki, czasem nawet sie uśmiechnie, z tym, że każda z tych czynności nie ma najmniejszego sensu, rozumiesz?
 

 
Tak bardzo chciałabym, żeby jutro mogło się to zmienić, żebym mogła dać Ci to co chcę Ci dawać i dostać to od Ciebie.Tak bardzo chciałam dzisiaj Ci powiedzieć, że mówię Ci co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie, tak mocno chciałam Twoich oczu, Twojej skóry, tak bardzo chciałam Twoich dłoni, tak mocno czułam to. Tak bardzo chciałam obok być, nie myśląc ile to kosztuje, tak mocno czułam to, tak bardzo byłeś mi potrzebny,tak bardzo chciałam być potrzebna Ci, niezbędna tak jak Ty mi do dziś. Tak bardzo byłeś jedny, jak nigdy, nigdy nikt.Tak bardzo mocno chciałam z Tobą żyć, tak mocno byłam pewna. Czekałam kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i Ty to coś, co jest na pewno, że jest naprawdę, że to co było między nami wciąż jest i wciąż jest ważne i… Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół i nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce. To jest zbyt trudne.
 

 
Co się z tym wszystkim stało.? Gdzie są te kilkugodzinne rozmowy o wszystkim i o niczym.? Gdzie te uśmiechnięte emotki, które jak nic innego wyrażały radość z głupiej możliwości pisania ze sobą.? Gdzie jest ta niecierpliwość i ekscytacja z każdego esa czy wiadomości, na którą się czekało.? Gdzie jest tych dwoje ludzi, którzy cieszyli się z najmniejszej rzeczy związanej z tą drugą osobą.? Czy naprawdę to wszystko już nic nie znaczy.? Czy naprawdę musi być tak, że nie da się zawiązać supełka łączącego zerwaną kiedyś nić porozumienia.? Jeśli to tak po prostu zniknęło, to naucz mnie wymazywać wspomnienia..